Dlaczego pokazuję stronę, zanim wystawię fakturę
Skąd wziął się mój model „najpierw efekt, potem płatność" i komu naprawdę się opłaca.
Kiedy sam kupuję usługi, najbardziej nie lubię jednego: płacenia w ciemno. Zaliczka, umowa, tygodnie czekania — i dopiero potem widzę, za co zapłaciłem.
Odwróciłem kolejność
W moim modelu najpierw powstaje kompletny projekt Twojej strony — z tekstami, kolorami i układem dopasowanym do branży. Dostajesz link, oglądasz, klikasz. Płacisz dopiero wtedy, gdy mówisz „biorę".
Co z tego mam?
Uczciwe pytanie. Po pierwsze: klient, który widzi gotowy efekt, decyduje się szybciej i pewniej. Po drugie: nie tracę czasu na spotkania, prezentacje i poprawki „na sucho" — strona mówi za siebie. Po trzecie: prawie nikt nie rezygnuje, bo projekt robię dobrze za pierwszym razem.
Komu to się opłaca?
Małym firmom, które nie mają budżetu na ryzyko. Jednoosobowym działalnościom, które słyszały historie o agencjach. I każdemu, kto woli oceniać efekt, a nie obietnice.
Ryzyko biorę na siebie — bo wiem, co pokazuję.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje!